Status quo
Ostatnie przekazy medialne, dotyczące pracy sądów państwowych, nie napawają optymizmem. Sędziowie państwowi kwestionują orzeczenia innych sądów państwowych z uwagi na to, że w wydawaniu orzeczenia brała/ł udział tzw. „neo-sędzia”. Chodzi o osoby, które nie zostały powołane na urząd sędziego we właściwy sposób i przez to de facto nie są sędziami.
Nie podejmuję się rozstrzygać kto w tym sporze „ma rację”, a jedynie przedstawiam kronikarski opis aktualnego stanu polskiego sądownictwa.
Ten ponury jego obraz zbiega się w czasie z malejącym wpływem spraw gospodarczych do sądów państwowych i wydłużającym się średnim czasem ich rozpoznawania tamże.
Na kłopoty – arbitraż
Trawestując tytuł kultowego serialu, sąd polubowny (arbitraż) nie pociąga za sobą analogicznych ryzyk. A w najgorszym razie: „tylko” je mityguje.
W odróżnieniu od sędziego państwowego, arbitrem może być w zasadzie każda osoba fizyczna, posiadająca pełną zdolność do czynności prawnych. Strony chętnie więc powołują na arbitrów osoby niebędące prawnikami, np. inżynierów w sporach budowlanych.
Kluczowe znaczenie ma bowiem wola stron. Sądy państwowe, sprawujące ostatecznie kontrolę nad orzeczeniami arbitrów, mają bardzo ograniczone pole do kwestionowania statusu arbitra.
Szanse, że wyrok arbitrażowy zostanie podważony przez sąd państwowy ponieważ został wydany przez nie-arbitra są bliskie zeru. Jakie z tego płyną korzyści dla stron arbitrażu?
Korzyść nr 1? Pewność rozstrzygnięcia (merytoryczny wyrok, rozstrzyga spór co do istoty).
Korzyść nr 2? Oszczędność czasu i pieniędzy. Postępowania arbitrażowe trwają zwykle nie dłużej niż rok.
Korzyść nr 3? Szanse uchylenia wyroku arbitrażowego przez sąd państwowy to ok. 2%. Ryzyko, że sąd arbitrażowy albo sąd państwowy będą ponownie rozstrzygać tę samą sprawę jest iluzoryczne.
Korzyść nr 4? Uzyskanie wyroku arbitrażowego oznacza często jego dobrowolne wykonanie przez stronę przegrywającą. Gdy jednak tak się nie dzieje, zainteresowany może dość szybko uzyskać w sądzie państwowym uznanie wyroku arbitrów lub stwierdzenie jego wykonalności i tym samym wyrok arbitrażowy może np. stanowić podstawę egzekucji komorniczej.
Podsumowując: wybierając arbitraż, strony zyskują w zasadzie pewność, iż uzyskają rozstrzygnięcie merytoryczne sporu przez arbitrów (wyrok, albo zatwierdzoną ugodę), których status nie zostanie następnie podważony.
Arbitraż oznacza zatem jednorazową konieczność zaangażowania się stron w spór.
Sąd polubowny = szybciej, taniej, pewniej.
Zapraszam do korzystania z arbitrażu!
Blog tworzony przez















